Wedding Planner – nasz zawód i nasza pasja

Jak to w życiu bywa, los prowadzi ludzi do celu różnymi drogami. Celem tym jest życiowe spełnienie i poczucie satysfakcji z tego, co się robi na co dzień. Łatwo poznać osobę, która odnalazła własną ścieżkę: promienieje, tryska energią, żadnego zadania się nie wypiera. Tak się właśnie czujemy w roli wedding plannera.

Ktoś z boku może chwycić się za głowę widząc, ile czasu poświęcamy na pracę. A zmęczenia nie widać! (Przynajmniej staramy się je ukryć;) Ludzie czasami zazdroszczą nam tej pasji w oczach, ale nie wierzą, że sami też mogą znaleźć dla siebie tak angażujący zawód. Czasami ludzie nas pytają, czy traktujemy swoją pracę z pasją, czy też jako obowiązek? Odpowiadamy, że praca jest satysfakcjonującą częścią naszego życia, a obowiązki są na stałe wpisane w harmonogram. Cienie nie przysłaniają blasków – dlatego mimo nawet trudniejszych chwil, zawsze ściskamy parom ręce ze szczerym uśmiechem na ustach.

Tak, nasza praca jest dla nas skrojona na miarę. Może dlatego idziemy tanecznym krokiem przez życie, zarażamy uśmiechem i jak mówią: „cudownie łatwo się z Wami załatwia wszystkie sprawy!”.

Dlaczego o tym piszemy na blogu o wedding planningu?

Czy chcemy Cię zachęcić do tej profesji? Dlaczego nie?! Nigdy dość dobrych wedding plannerów. Profesjonalizm nie boi się konkurencji.

Zależy nam jednak przede wszystkim, by nasi Klienci wiedzieli, że nie są dla nas tylko kolejnym „zadaniem do odhaczenia”. Przeżywamy ich ślub, jak własny. Można powiedzieć, że ciągle żyjemy ślubami!:)

Dla tej profesji zdecydowałyśmy poświęcić inne życiowe zajęcia, zaryzykować, odważyć się powiedzieć światu o tym, w czym jesteśmy dobre. Piszemy jako MY, bo tworzymy zgrany duet zdecydowanych kobiet, które odnalazły swoje miejsce na ziemi. Już nie szukamy, ta praca nas pochłania i daje nieopisaną satysfakcję. Potwierdzają to nasi Klienci. Wiele razy mówili nam, że robimy nawet więcej, niż oni od nas oczekują.

Flow wedding plannera

Zatracamy się w tym, co jest do wykonania, zapominając o całym świecie. To uczucie w psychologii nazywa się „flow”, czyli przepływ. Czujesz je wtedy, gdy pochłania Cię niesamowita książka. Czujesz podczas podróży w nieznane miejsce, gdy stajesz się jakby inną osobą. Tak właśnie się dzieje, gdy spływa do nas kolejne zamówienie na organizację niezapomnianego ślubu i wesela. Zakasamy rękawy, z rumieńcami na twarzy ustalamy ogólny zarys działań i wkraczamy do akcji!

Po co piszemy to wszystko? Czy chcemy ludziom się po prostu pochwalić tym, że znalazłyśmy pasję w pracy?

To też. Wierzymy, że pasja inspiruje, przyciąga i można się nią zarazić. Chciałybyśmy, aby wszyscy wokół mogli czuć się w życiu spełnieni, traktując pracę nie jak zło konieczne, a przyjemną część dnia. I nawet kiedy spotkają masę trudności ( uwierzcie, że tych w planowaniu ślubów i wesel także nie brakuje!), to nie stracą z oczu dziecięcego blasku i ogników podekscytowania.

Chcemy, aby nasi Klienci tak właśnie na nas patrzyli – jak na kobiety, które w charyzmatyczny sposób idą przez życie. Tylko z takim podejściem można dać z siebie 100% energii, aby zorganizować komuś ślub i wesele tak, jakby się to robiło dla siebie.

Wedding Planner dla zagranicznych par

Cieszymy się z tego, że mamy coraz więcej międzynarodowych Klientów. Musimy przyznać, że świetnie się czujemy w takim właśnie charakterze wedding planningu. Zrozumiałyśmy to już przy naszej pierwszej wspólnej realizacji. Był to ślub polsko-niemiecki. Kilka lat życia za granicą pozwoliły jednej z nas – Paulinie, na świetne poznanie języka i kultury niemieckiej. Dzięki temu czuje się jak przysłowiowa ryba w wodzie jako międzynarodowa wedding plannerka. Czy organizacja ślubu i wesela o międzynarodowym charakterze to większy prestiż? Dla nas każdy Klient jest chlubą. Międzynarodowe eventy są po prostu jeszcze większym wyzwaniem!

Życzymy Wam, którzy to czytacie, abyście także odkryli w życiu pracę, jaka będzie Waszą pasją – o ile jeszcze jej nie znaleźliście!